Popularyzator Nauki PAP 2016.

22.11.2016 – 00:28

Od lat, praktycznie od dziecka – kiedy w swoim domowym laboratorium pokazywałam swoim rówieśnikom doświadczenia chemiczne i wyjaśniałam przebieg różnych reakcji – zajmowałam się popularyzowaniem nauki. Zgodnie z mottem tego bloga: “Zrozumienie nie jest przywilejem naukowców, to interes każdego z nas”. Zawsze poważnie traktowałam nauczanie – mówiąc krótko – obchodzi mnie to czy ludzie będą znać i rozumieć naukę – zależy mi na tym. Nauka jest źródłem prawdy, wiedzy i dobrobytu, a metoda naukowa to najdoskonalsza metoda pojmowania rzeczywistości.

W tym roku zgłosiłam się do konkursu “Popularyzator Nauki PAP 2016”. Nie dostałam się jednak do grupy finalistów – nie martwiłoby mnie to – trzeba umieć przegrywać i wygrywać – gdyby nie pewna historia i fakt, że nie znoszę hipokryzji i niejasnych reguł.

Pierwszy raz wysłałam podanie do kategorii “naukowiec”, p. Anna Ślązak odpisała mi, że to zła kategoria – powinnam zgłosić się do kategorii animator – gdyż nie posiadam jeszcze stopnia naukowego, argumentują, słusznie poniekąd:

Dzień dobry.
Tak, naukowcy – tylko od doktora wzwyż, ponieważ w nowej edycji konkursu obowiązuje nowy regulamin.

Nie chcieliśmy, żeby w ramach jednej kategorii rywalizowały osoby początkujące (doktoranci) i bardzo doświadczone (profesorowie). To byłoby nie fair wobec tych pierwszych, z góry mieliby mniejsze szanse. Polecam się w razie dalszych pytań

Bardzo mnie to ucieszyło – że stworzono nową kategorię by docenić zwykłych ludzi – którzy nie są naukowymi sławami.

Tak więc wielką niespodzianką było dla mnie ogłoszenie listy finalistów, wygląda ona w następujący sposób:

Animatorzy:
Magdalena Osial
Wojciech Dindorf
Dawid Myśliwiec

Przybliżmy sylwetki tych osób:
Pan prof. dr hab. Wojciech Dindorf – wybitny fizyk, profesor Uniwersytetu w Opolu.
Pan dr Dawid Myśliwiec – który już był nagradzany w tym konkursie, i który publikuje swoje filmy na Youtube – które biorąc pod uwagę liczbę odsłon i subskrypcji – zarabiają niemałe pieniądze. To nic złego, ale powiem szczerze – popularyzacja nauki to dla mnie, niepoprawnej pozytywiski, jest to bezinteresowna działalność społeczna i w ten sposób ją zawsze traktowałam. Przez całe życie nie zarobiłam na popularyzacji nauki ani grosza. Jak widać – nawet na tym blogu nie ma żadnych rekloam.
Pani…no właśnie – wielka zagadka – jedyne wyniki jakie zwraca Google to jej profile na Facebooku oraz Linkedin i jej strona Knowledge HUB – na wszystkich tych stronach określa ona siebie jako PR manager, na stronie Knowledge HUB możemy też przeczytać, że jej grupą docelową są osoby, cytuję, “których pasją jest rynek reklamy internetowej, mediów i nowych technologii”, zatrudnia ona tam osoby o ww. zainteresowaniach do pracy. Nigdzie nie mogłam doszukać się żadnych śladów działalności naukowej.

Jako popularyzator nauki, bardzo nie lubię ściemy, niejasności a przede wszystkim hipokryzji. Wystosowałam więc list do p. Ślązak gdzie zapytałam czy mój formularz dotarł i poprosiłam o wyjaśnienia. Otrzymałam wymijający list, kompletnie nie na temat:

Oczywiście, że Pani podanie dotarło. Dziękujemy za zgłoszenie – poważnie się nad nim w redakcji zatrzymaliśmy, bo wykonuje Pani przy tym kawał solidnej pracy. Do wiadomości publicznej podajemy tyko finałową grupę, bez punktacji. Jeśli interesuje Panią system przyznawania punktów – chętnie wyjaśnię, proszę o telefon.

Zaznaczę jeszcze, że na razie mamy do czynienia z finalistami – zwycięzców wyłonimy spośród nich w połowie grudnia.

Oczywiście ma Pani prawo nie zgadzać się z wyborem jury – proszę uwierzyć, wybieranie trzech osób spośród całej grupy, jaka zgłasza się w kategorii Animator (w tym roku – 30), było trudne i wręcz niewdzięczne, bo za każdą trójką finalistów stoi masa innych, świetnych zgłoszeń. Czytając Pani maila nasuwa mi się myśl, że popularyzacja nauki ma wiele twarzy, i szalenie trudno jest porównać, kto robi to dobrze, a kto jeszcze lepiej. Osobiście mogę tylko napisać, żeby dalej pisała Pani i prowadziła zajęcia. Mogę zachęcić do startu w kolejnej edycji konkursu. Pozdrawiam i dziękuję za zgłoszenie
Anna Ślązak

Mam pisać artykuły i prowadzić zajęcia – to może jak zostanę emerytowanym profesorem, który ma mnóstwo wolnego czasu to wygram w kategorii animator. :) Nie miałabym z tym problemów ale w takim razie po co tworzono kategorię animator?

Ps. Nieobecność p. Osial w Internecie o niczym nie świadczy. Można wykonywać znakomitą pracę u podstaw, nie mieć tytułu naukowego i być znanym tylko lokalnie. Ale to nie znaczy, że ta praca jest mniej wartościowa, niż gdyby była wykonywana w świetle reflektorów.

Jak to znanym “lokalnie”? Poznań jest lokalny – a w Internecie wiadomo co się w tym mieście dzieje, ba – z Internetu można się też sporo dowiedzieć o tym co się dzieje w Gminie Czerwonak, zaś w konkursie Organicznicy XXI wieku został nagrodzony człowiek, który działa w Radzie Osiedla Wola – bardziej lokalnie się chyba nie da, a nie ma żadnych problemów ze znalezieniem jego sylwetki i dokonań w Internecie. Poza tym ta pani działa w Warszawie, gdzie każda dzielnica ma swoją stronę internetową, grupę na Facebooku itd. Zwłaszcza, że:

W tej edycji zmienia się formuła konkursu. Nagrody zostaną przyznane w pięciu kategoriach: Naukowiec, Animator, Zespół, Instytucja oraz Media. Spośród wszystkich zgłoszeń Kapituła wybierze jednego laureata Nagrody Głównej. To najbardziej prestiżowe w konkursie wyróżnienie przyznane zostanie kandydatowi (osobie, zespołowi, instytucji albo medium), który promuje naukę wyjątkowo twórczo i skuteczne.

Na czym więc polega ta skuteczność, skoro w Internecie nic nie ma o działalności naukowej tej Pani?

Jeśli chodzi o prof. Dindorfa – jest zaś od lat na emeryturze, miał prawo zgłosić się w Pani kategorii. P. Myśliwiec nie został nagrodzony – a tylko doszedł do finału, podobnie tak jak teraz.

Zaczytujmy komunikat dotyczący konkursu, ze strony PAP:

Z kolei w kategorii Animator mogą się zgłaszać osoby nie mające stopnia doktora – oraz doktorzy, którzy nie pracują jako naukowcy (nie są pracownikami naukowymi ani nauczycielami akademickimi). Do rywalizacji w tej kategorii zaproszeni są m.in. studenci, doktoranci, pracownicy administracyjni uczelni czy osoby niezwiązane z instytucjami naukowymi.

Prof. Wojciech Dindorf sam o sobie:

Prof. Wojciech Dindorf: Wywodzę się ze Stryja, Stanisławowa, Lwowa, Legnicy i Opola. Chodziłem do szkoły w Zimnej Wodzie koło Lwowa, we Lwowie, w Jaśle, w Łużnej koło Gorlic, w Ropczycach i w Ząbkowicach Śląskich. W Legnicy zdałem maturę w roku 1950 w I LO, a w roku 1951 zostałem profesorem matematyki i fizyki w legnickim liceum TPD (obecnie II LO). Studiowałem fizykę na WSP we Wrocławiu/Opolu w latach 1953?1957. Razem z Ignacym Stępniowskim powołałem do życia Studencki Zespół Satyryczny, w którym byłem akompaniatorem, konferansjerem, autorem tekstów i muzyki. Asystentem w katedrze fizyki WSP w Opolu zostałem rok przed skończeniem studiów. Potem było stypendium w USA i w ZSRR. Uczyć, jak uczyć ? to był mój podstawowy kierunek zainteresowań. Poznałem systemy oświaty w różnych krajach. Wykładałem fizykę doświadczalną na WSP i WSI i dydaktykę fizyki na WSP. Przez 6 lat uczyłem w UNIS (międzynarodowa szkoła ONZ w Nowym Jorku), 16 lat w podobnej szkole (VIS) w Wiedniu. W Polsce ? w 7 szkołach średnich i wyższych, za granicą ? w 4, w tym cztery lata na uniwersytecie wiedeńskim. Jestem egzaminatorem Międzynarodowej Matury (International Baccalaureate) z fizyki w języku angielskim, hiszpańskim i francuskim. Stąd miedzy innymi mam rozeznanie w tym, co się dzieje w dziedzinie nauczania fizyki na świecie.

Ale wg p. Ślązak, profesor, po przejściu na emeryturę przestaje być profesorem. W każdym razie mam nadzieję, że pan profesor wygra, bo na tym nie zarabia a jego osiągnięcia nie ulegają wątpliwości. Choć lepiej by było by uczciwie, w kategorii naukowiec, wyróżnianiu 6 finalistów i dwóch laureatów zamiast wprowadzać ludzi w błąd, że istnieje, w tym konkursie, kategoria dla szarych ludzików.

  1. 2 komentarze to “Popularyzator Nauki PAP 2016.”

  2. Jest już opisana trzecia finalistka, pani doktor związana z uczelnią. Zatem również nie powinna znaleźć się w tej kategorii…
    Proszę o kontakt.

    Przez -amatorka nauki dnia 30 Lis 2016

  3. @amatorka_nauki Czyli te kategorie dla popularyzatorów bez tytułów naukowych to tylko ściema.

    Przez Platyna dnia 2 Gru 2016

Opublikuj komentarz

Captcha Captcha Reload